Aby być szczęśliwym, wcale nie trzeba być do pary
W ostatni czwartek (25.10) spotkaliśmy się ponownie w ramach cyklu Popołudnie w Piątce. Tym razem naszym zadaniem było rozszyfrowanie, gdzie znikają skarpetki – lewa lub prawa. Podpowiedź znaleźliśmy w opowiadaniu pt. „O różowej skarpetce lewej, która pocieszyła psa” autorstwa Justyny Bednarek. Wybraliśmy je nieprzypadkowo, bowiem w tym dniu było też święto wszystkich Kundelków. I tak dowiedzieliśmy się, gdzie znajduje się tajemnicze przejście, z którego często korzystają skarpetki, w poszukiwaniu nowych wrażeń i przygód. Różowa skarpetka lewa pokonując mnóstwo labiryntów dotarła do „psiej rozpaczy”, czyli czekającego na powrót swojej pani psiuńcia. Ta nietypowa para znalazła szybko wspólne zainteresowania i bardzo wesoło spędzała czas.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Kolejnymi etapami zajęć były: przejście przez labirynt, szukanie ukrytej skarpetki w przestrzeni bibliotecznej oraz ozdobienie ważnych skarpetek z zagranicy, które spotkaliśmy na peronie.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Podczas zajęć wykorzystano literaturę:
- J. Bednarek, Nowe przygody skarpetek : (jeszcze bardziej niesamowite), Wydawnictwo „Poradnia K”, Warszawa 2017.
- J. Bednarek, Skarpetka na tropie, czyli Kto ukradł złoty guzik?, Wydawnictwo „Poradnia K”, Warszawa 2017.